wtorek, 18 lutego 2014

LIDLOWO - BIEDRONKOWE ZDOBYCZE :)

Witam Was :)

Już od jakiegoś czasu większość blogerek pisze o sportowym tygodniu w Lidlu i w Biedronce, więc ja także miałam ochotę się wybrać na mały shopping. Agatka poszła wczoraj pierwszy dzień po chorobie do przedszkola, Michaś też już zdrowy, pogoda dopisała więc wybrałam się na spacerek z Michałkiem do Lidla ( trochę mamy daleko, ale to mi nie przeszkadza, bo lubię spacerować : ) Gdy dotarliśmy na miejsce to większość rzeczy była przebrana, ale mi nie zależało na ubraniach więc się nie martwiłam. Planowałam kupić kettlebell 5kg i stanik sportowy i to akurat było, więc byłam zadowolona. Dokupiłam jeszcze parę spożywczych rzeczy min. olej arachidowy, mleczko kokosowe, pędy bambusa i makaron sojowy. Michałek usnął w międzyczasie więc poszliśmy do domku zanieść zakupy, a potem do Biedronki zobaczyć co mają ciekawego. O dziwo wszystko tam było pięknie poukładane, więc wnioskuje, że większość ludzi woli robić zakupy w Lidlu. Ja upatrzyłam sobie długie getry do ćwiczeń ( w Lidlu mieli tylko długość 3/4 a takich nie lubię za bardzo ), miałam chęć na czarne ale były tylko M, więc za duże :( Kupiłam szare. Po przymierzeniu w domu okazały się całkiem fajne, mam nadzieję,  że dobrze będą się spisywać również po praniu. A już jutro wypróbuje mojego kettelka, nie mogę się już doczekać ( trening przełożę na drzemkę Michałka, bo on lubi różne nowości i pewnie by chciał nosić mój ciężarek, a to jest zbyt niebezpieczne, więc lepiej niech nie widzi jak z nim ćwiczę). Swoją drogą komicznie musiało wyglądać wiezienie 5 kg kettla pod wózkiem ze śpiącym maluchem :) Do Biedronki wybiorę się jeszcze 24 po pojemniki do zapakowania jogurtów z musli, a także sałatki na wynos, myślę , że przydadzą się na wiosnę, bądź na wakacje kiedy więcej czasu będziemy spędzać na świeżym powietrzu. Będę miała wtedy swoje jedzonko przy sobie i nie będą mnie kusiły niezdrowe sklepowe przekąski :)
A czy Wy upolowałyście coś ciekawego z Lidla czy Biedronki :)


wtorek, 11 lutego 2014

MAŁA PRZERWA TECHNICZNA

Witam Was :)

Od paru dni zmagam się z przeziębieniem, ale na szczęście już jest lepiej i pozostał mi tylko lekki katar. Ale mam większe zmartwienie mały Michaś ma okropny katar, a do tego Agusia załapała zapalenie spojówek :( Strasznie się o nią martwię, ponieważ oczka jej cały czas ropieją, łzawią, są zapuchnięte i przekrwione :( Byliśmy dzisiaj u lekarza i przepisał jej kropelki do oczu i kazał przemywać rumiankiem, Michasia też zbadał i stwierdził, że to lekkie przeziębienie, więc mam nadzieje, że niedługo moje maluch wrócą do zdrowia. A tymczasem będziemy się kurować na kanapie z ciepłą herbatką. Cały czas będę teraz poświęcać dzieciom i domowym obowiązkom ( i jeszcze muszę wygospodarować troszkę czasu na trening - ale to będzie moja mala odskocznia od spraw codziennych, chwila dla siebie) więc zaniedbam troszkę bloga, ale obiecuje, że jak już wszystko wróci do normy to nadrobię zaległości i przedstawię Wam ciekawe wpisy. Na pewno przez ten czas będziemy z Agusią czarować w kuchni, dlatego też możecie spodziewać się dawki nowych, zdrowych przepisów i planuje jeszcze napisać post o mojej metamorfozie z programem Fit & Slide. Więc proszę Was o troszkę cierpliwości :) Tymczasem wklejam parę zdjęć z ostatnich dni :) Miłego wieczoru :)






poniedziałek, 10 lutego 2014

MARCHEWKOWO - ŁOSOSIOWE PLACUSZKI

Witam Was :)

Dzisiaj mam dla Was przepis na szybkie i smaczne placuszki :)

SKŁADNIKI:
  • 1 duża marchew
  • mały plaster łososia wędzonego
  • jajo
  • garść kiełków na patelnie ( kupuje w biedronce )
  • mąka pełnoziarnista ( dodajemy do uzyskania zwartej masy )
  • ulubione przyprawy
WYKONANIE :
  • marchew trzemy na drobnych oczkach
  • łososia kroimy na mniejsze kawałki
  • marchew, łososia, kiełki, jajo, mąkę i przyprawy mieszamy razem. Na posmarowanej odrobiną oliwy patelni formujemy placuszki i smażymy na małym ogniu do uzyskania złotego koloru.
Placuszki możemy podawać  także z dipem jogurtowo - czosnkowym




SMACZNEGO :)

środa, 5 lutego 2014

NUTELKA - CZYLI SŁODKIE MAŁE CO NIE CO

Witam Was :)

Długo zastanawiałam się jak zastąpić dzieciakom tradycyjny krem czekoladowy, w którym jest sam cukier i inne cuda. Moje maluchy lubią banany i kakao wiec czemu tego nie połączyć i nie stworzyć coś słodkiego i zarazem zdrowego do kanapek :)
Przyznam się szczerze, że mi czasem też zdarza się zjeść na śniadanie kromkę moje ulubionego chlebka z orzechami z taką właśnie " Nutelką " :) Można ją też dodawać do jogurtu naturalnego, owsianki czy różnych deserów.
Kremik ten możemy przechowywać parę dni w lodówce w szczelnie zamkniętym słoiczku. 



A oto przepis ( proporcje zależą od tego ile chcemy uzyskać takiej " Nutelki " ):
  • 3 duże bardzo dojrzałe banany
  • 3-4 łyżki kakao naturalnego ( ilość możemy zmieniać w zależności od tego czy chcemy bardziej czy mniej czekoladowy krem )
  • ewentualnie miód - jeżeli ktoś lubi bardzo słodkie kremy ( ja pominęłam, ponieważ dojrzałe banany są już wystarczająco słodkie )
Wszystko razem miksujemy na gładką masę, przekładamy do szczelnie zamykanego słoiczka i przechowujemy w lodówce.

SMACZNEGO :)




niedziela, 2 lutego 2014

STYCZEŃ - FOTORELACJA

Witam Was :)
A tak upłynął mi styczeń - czyli krótkie foto podsumowanie miesiąca :)




Ciasteczka, które upiekłyśmy z Agatką na przyjazd mojej siostry Ani :)



Mój chlebek z podejścia nr 2 - ta wersja odpowiada mi najlepiej - a dla chętnych przepis tutaj



Frytki marchewkowe ostatnio mam bzika na ich punkcie :P



Mój obiadek :)





Batoniki fitness domowej roboty - nawet mężusiowi smakowały :)


Domowa Nutelka w wersji light :)


Michaś uwielbia banany :)


Śmieszne kanapeczki - zdrowo i kolorowo :)



Uzupełniam braki w kosmetyczce


 
A na koniec - ja po treningu :P

MIŁEJ NIEDZIELI :)

 
P.S. Dajcie znać czy takie foto relacje z minionego miesiąca Wam się podobają :)